No więc, do nas do szkoły doszło dwóch polaków, a reszta to amerykanie, niemc, anglicy, kanadyjczycy, meksykanie. Ogólnie było dość fajnie. Nikt oprócz mnie nie rozumiał polaków, dziwnie się czułam =.=
Ale mniejsza z tym. Ubrałam się w czarne spodnie, białą bokserkę, czarne balerinki, a włosy związałam na bok. I luz, chociaż nadal się denerwuję i brzuch mnie od tego wszystkiego boli. Dzień był dość fajny, gdyby nie to, że ok. godz. 16.00 rozpadało się -.- . No to na tyle , wielki smajl dla Was, powodzenia w nowym roku szkolnym ☺.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz